6 V 2006
nie wszyscy muszą wiedzieć jakim jestem śmierdzącym leniem i jak bardzo nie chce mi się pisać. nie muszą, ale niech wiedzą, bo co mi tam. moja opinia na mieście i tak już niżej spaść nie może. odkąd zadaje się z takimi jednymi, jestem skreślona i to nie tylko w swojej dzielni^^.
świat zazielenił się na śmierć, a moim dziewczynom odbiło. chodzą jakieś takie nieobecne, albo obecne za bardzo. milczą i krzyczą niemalże w tym samym momencie. latają z jednej skrajności w drugą i wykańczają mnie psychofizycznie. aż boję się bać ;).
samba
Ha!;)
Nio to na dzień dobry, powiem wam 'dzień dobry tvn ;)'
wkońcu wolne, na które dzieci czekały od łohoh i jeszcze trochę..
Buzi się słońce, a wraz z nim radość..
Samba przestanie narzekać, już nie musi kupywać sobie juz kredek, a Kati zacznie zbierac powoli na bilet;) i wkońcu zobacze może dojrzałego banana..
Hey chłopcze, pamietaj!
i wiecie co? wcale mi to nie przeszkadza ze jestem sknera, może i mam to po tatusiu:P, czekolade ma kupić i koniec! Co dwie to nie jedna, nie?
Wagi przestały mnie lubieć, trudno ja i tak lubie swoje ciało...
nio dobra, kłamałam.. mam dobry humor;) i jakos mi wesoło;)
a teraz to wam tylko życzę.. hmm.. nie powiem, ze 'wesołych świąt' bo mi sie to kojarzy z Bożym Narodzeniem, ale smacznego jajka czemu nie...
Wesołego zająca,
co śmieje się bez końca,
szczerbatego barana,
co beczy od rana,
pisanek w koszyku
oraz mokrego ubrania w dzień polewania
TuŚka;):*